Mogłoby się wydawać, że wielkość firmy nie powinna mieć znaczenia z punktu widzenia programisty. W końcu nasza praca to przede wszystkim pisanie kodu. Czynność z natury wykonywana samotnie, przeplatana interakcjami w ramach małego zespołów.

Co za różnica jaka jest skala biznesu, który korzysta z naszych usług?

W korporacjach możesz liczyć na strukturę - strukturę onboardingu, szkoleń, awansów. Pamiętaj tylko, że w ostatecznym rozrachunku, ta struktura zawsze będzie ważniejsza od Ciebie. Jak się czujesz ze świadomością, że w razie konfliktu pomiędzy Tobą a strukturą, zawsze wygra struktura?

Startup to nie tylko doświadczenie z zakresu programowania, to doświadczenie z zakresu budowania firmy. W obliczu niedoboru zasobów, będą Cię rozpraszały problemy związane z sprzedażą, marketingiem, obsługą klienta. Jeżeli zależy Ci wyłącznie na rozwijaniu kompetencji programistycznych, czy aby na pewno jesteś we właściwym miejscu?

Jeżeli trafisz do środowiska niedostosowanego do Twoich silnych stron i oczekiwań, Twoja radość z samego programistycznego rzemiosła spadnie. Grozi Ci nawet wypalenie zawodowe. Wystarczy przeczytać lamenty niezadowolonych programistów w internecie. W znacznej większości dotyczą właśnie środowiska a nie kodowania samego w sobie.

Jak uniknąć takiej katastrofalnej pomyłki?

Po raz kolejny na przeprogramowanych padnie frazes, który dla wielu programistów może ocierać się o banał i kojarzyć się z przytulaniem drzew.

ZROZUM SIEBIE.

Co jest Twoim "dlaczego?" w momencie przekraczania progu biura?

Szukasz mentora i okazji do rozwoju w konkretnej niszy? Chcesz odpukać 8 godzin i iść do domu? A może interesuje Cię wiele tematów i chcesz ubrudzić sobie ręce przy każdym z nich? Chcesz mieć realny wpływ na swoje otoczenie?

Nie szukaj odpowiedzi u rodziców, ani u przemądrzałego gościa z internetu.

W tym artykule podzielę się z Tobą obserwacjami odnośnie dwóch skrajnie różnych środowisk, w których możesz się znaleźć jako programista. Poznasz ich plusy i minusy. Jeżeli chcesz świadomie wybierać miejsce pracy, zadaj sobie przy każdym z podpunktów pytanie: "Czy to dla mnie ważne?"

Korporacja

Plusy

Lepsze benefity

Kiedy firma przestaje walczyć o przeżycie, może zadbać o własny wizerunek i dogadzanie pracownikom. Korporacje mają duże budżety na bonusy dla pracowników. Prywatna opieka medytaczna, karty multisport, opieka nad dziećmi, zniżki na obiady... długo wymieniać profity, za które pracując w startupie, będziesz musiał wyłożyć z własnej kieszeni. Ba, często oprócz samych benefitów, sama korporacyjna pensja też będzie wyższa. Jeżeli przychodzisz do pracy myśląc wyłącznie o swoim stanie konta, wybór jest prosty.

Stabilność

Zależy Ci na tym, żeby w pracy spędzać 8 godzin i ani minuty dłużej? Cenisz sobie bezpieczeństwo zatrudnienia? Korporacja to miejsce dla Ciebie. Jeżeli nie udało się czegoś zrobić dzisiaj, zrobi się to jutro. Jeżeli taka sytuacja będzie się powtarzała, to zamiast nadgodzin, pojawi się kolejna osoba, która odciąży Cię z pracą. Chcesz zmienić projekt? Jeżeli pracujesz w korporacji, to najczęściej wiąże się to ze zmianą pokoju, a nie samego pracodawcy. Dzięki takiej stabilności, pracę w korporacji łatwiej połączyć z życiem rodzinnym - ryzykujesz mniej a dostajesz więcej.

Twarda specjalizacja

Jeżeli zależy Ci na specjalizacji, praca w korporacji pozwoli Ci szybciej nabić skilla. Twoje zadania będą dotyczyły wyłącznie wąskiego, jasno zdefiniowanego zakresu obowiązków. Zero rozproszeń na inne aktywności biznesowe - od tego są osobne działy. Jesteś frontem? Robisz front. Na dodatek w Twoim zespole pewnie znajdzie się osoba, która tenże front robi od kilku dobrych lat. Możliwość uczenia się od seniorów to niesamowita dźwignia, która przyspieszy Twój rozwój jako specjalisty.

Reputacja

Korporacje na ogół sa powszechnie rozpoznawalne. Podwyższa to Twój status, zwłaszcza w oczach ludzi, którzy na co dzień nie pracują z technologią. Jeżeli pracujesz w Allegro, raczej nikt nie będzie oczekiwał wyjaśnień czym firma się zajmuje i czy dobrze sobie radzi. To znacznie ułatwia komunikację, niezależnie czy szukasz kolejnej pracy czy po prostu wychodzisz ze znajomymi na piwo.

Masz problem? Idź do pokoju obok

W korporacjach na wszystko masz gotowy proces, dokumentację, eksperta z wieloletnim stażem. Jeżeli masz problem, który nie dotyczy Twoich jasno zdefiniowanych odpowiedzialności, nie musisz kminić jak go rozwiązać. Najgorsze co Cię może spotkać to wycieczka na inne piętro do pokoju pełnego ludzi, którzy ogarną to za Ciebie.

Minusy

ZEROWY wpływ

Otrzymujesz taski, wykonujesz je. Twój wpływ na to jakie są to taski i to jakie taski będą to w przyszłości, jest praktycznie zerowy. Liczy się machina a nie Ty, jeden z jej trybików. W końcu machina dobrze działała przed trybikiem, po co to zmieniać. W końcu jak się trybikowi nie podoba, to można go wymienić go na inny o podobnej specyfikacji.

Brak RYZYKA

Masz pomysł, który najpewniej zwiększy przychodzy o 20%, ale istnieje małe ryzyko, że podniesie koszty o 2%? Zapomnij o tym, że kiedykolwiek przystąpisz do jego realizacji. Zamiast tracić czas na marzenia ściętej głowy, wracaj do tego co sprawdzone od lat. Ten minus, dla niektórych może być plusem. Wielu ludzi ceni sobie bezpieczeństwo. Nie wiem jak Ty, ja tam lubię ryzyko. Lubię to co nieprzewidywalne, lubię zwiększać asymetrię - wygrywać (lub przegrywać) w spektakularny sposób.

Niskie poczucie sensu

Dwa powyższe minusy prowadzą do kolejnego: nie czujesz, żeby to co robisz, było specjalnie ważne. Pracujesz ze świadomością, że jesteś łatwy do zastąpienia i że to ktoś inny podejmuje decyzje. W takiej sytuacji ciężko czerpać prawdziwą satysfakcję z owoców swojej pracy. Jeżeli lubisz mieć poczucie głębokiego wpływu na to co robisz, może to być jak nóż w serce.

Hierarchia oparta o politykę

W korporacjach ludzie często mają dwie prace: jedna polega na wypełnianiu swoich obowiązków, druga na sygnalizowaniu tego, że wypełniają swoje obowiązki. O Twojej pozycji w korporacyjnej hierarchii często mogą zablokować tematy niezwiązane bezpośrednio z Twoimi kompetencjami i wynikami. O awansie często decyduje staż pracy, dyplomy i inne checkboxy na listach przełożonych. Nawet jeżeli wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zasługujesz na stanowisko CTO, to możesz na nie poczekać kolejne 20 lat. W końcu masz do przejścia twardo wytyczoną ścieżkę mida -> młodszego seniora -> starszego seniora -> team leada -> architekta -> whatever.

Startup

ROZWÓJ

Jeżeli programowanie nie jest Twoją jedyną pasją, praca w startupie da Ci możliwość rozwijania umiejętność z zakresu: sprzedaży, marketingu, obsługi klienta. Rozwiniesz skille, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś. Wszystko za sprawą tego, że prędzej czy później będziesz musiał się za to zabrać, z uwagi na brak zasobów ludzkich/czasowych. Taka postać rzeczy ma swoją zasadniczą korzyść: w korporacji wspinasz się po drabinie awansu, w startupie po niej skaczesz - w mgnieniu oka możesz znaleźć się blisko jej szczytu. Jeżeli chcesz mieć szeroki wachlarz umiejętności, co jest niezbędne dla osób myślących o własnej firmie w przyszłości, idź do startupu.

Zew przedsiębiorczości

Jeżeli chcesz uniknąć mikro-zarządzania, cenisz sobie niezależność - to znalazłeś właściwe miejsce dla siebie. Praca w startupie, nawet jeżeli nie jesteś jego twórcą, ma wiele wspólnego z przedsiębiorczością. Podejmujesz decyzje, poznajesz ich konsekwencje. Im mniejszy startup, tym więcej będziesz musiał wziąć na swoje barki. Im więcej będziesz musiał wziąć na swoje barki, tym więcej się nauczysz. Im więcej się nauczysz, tym więcej problemów będziesz w stanie rozwiązać. Taka próba ognia buduje charakter. Poznasz swoją wartość, sprawdzisz na co naprawdę Cię stać.

Udziały

Startupy często nadrabiają braki w benefitach i niższych zarobkach za pomocą udziałów. Jeżeli firma w przyszłości za sprawą Twojej ciężkiej pracy odniesie sukces, to możesz się dzięki temu nieźle wzbogacić. Oczywiście im wcześniej wskoczysz na pokład, tym lepiej. Miej na uwadze, że średniej wielkości startupy, często zdążyły już rozdać większość udziałów.

Innowacyjność i eksperymenty

Jako że rozwiązujesz samodzielnie dużo większą ilość problemów, masz więcej okazji do testowania innowacyjnych rozwiązań. Chcesz przetestować jak boty sprawdzają się w marketingu, trend o którym czytałeś w zeszły weekend? Bardzo możliwe, że będziesz miał do tego okazję jeszcze tego samego dnia, gdy przyszło Ci to do głowy. Zanim Twoi korporacyjni koledzy zdążą złożyć wniosek na biurko zarządu, Ty już dawno będziesz wiedział czy coś sprawdziło się w akcji. To co w korporacjach traktowane jest jako wrzód na tyłku, w startupie często zapewni Ci pochwały i uznanie.

Minusy

Musisz rozwiązywać problemy

W startupie nikogo nie obchodzi czy jesteś specem od marketingu, post o nowej funkcjonalności na firmowego fejsa, sam się nie napisze. Klient ma problem z obsługą systemu? Samodzielnie będziesz musiał mu w uprzejmy sposób wytłumaczyć mu, że jest to proste jak budowa cepa. W moich oczach jest to zaleta, wspomniany ROZWÓJ, ale dla osób, które chcą się skupić na programowaniu, będzie to niesamowicie upierdliwe.

Zapieprz

Rynek pędzi, firma musi rosnąć. Duże firmy mają kapitał, male firmy mają zaangażowanie zespołu. W korporacji możesz spędzić pół dnia na wykopie i być całkiem spokojny, że w gąszczu 300 innych programistów, nikt nie zauważy Twojej niskiej produktywności. W startupie po prostu utoniesz pod natłokiem zadań i momentalnie wyjdzie to na jaw. Często pracy jest tak dużo, że będziesz musiał robić nadgodziny a wakacje kojarzyły Ci się nie tylko z odpoczynikiem ale też z ich odrabianiem przez kolejny miesiąc.

Bezpieczeństwo pracy

90% startupów upada, taka jest przykra prawda. Jeżeli w firmie zacznie brakować pieniędzy, możesz się pożegnać z pracą z dnia na dzień - w przypadku korporacji takie 'przyjemności' mają miejsce znacznie rzadziej. Ponadto, jako że zasoby są ograniczone, to łatwiej wylecieć z pracy, jeżeli nie dowozisz zgodnie z oczekiwaniami. Nie ma w tym nic dziwnego, przełożeni będą bardziej skorzy poczuć dyskomfort zwolnienia jednej osoby za brak wyników dzisiaj, niż całego zespołu przez bankructwo za miesiąc.

Ciężej się sprzedać kolejnemu pracodawcy

Zakres obowiązków w startupie często przekracza miano "Full-stack Developera". Ciężko skapitalizować tak szerokie doświadczenie na rynku, który ceni sobie specjalizację. Jeżeli zależy Ci na rozwijaniu kariery stricte programistycznej, zwłaszcza z naciskiem na zarabianie pieniędzy teraz najniższym nakładem sił, czas spędzony w startupie, może się okazać czasem straconym.

Podsumowanie

Jak widzisz, praca w korporacji i startupie to dwa odmienne światy. Jestem przekonany, że właściwy wybór środowiska ma decydujący wpływ na Twoje zadowolenie z pracy.

Napisałem ten artykuł, żeby pomóc Ci podjąć decyzję dopasowaną do Twoich potrzeb. W skrócie:

  • jeżeli cenisz sobie specjalizację, zależy Ci na $$ tu i teraz, a brak wpływu na to co się dzieje w firmie, nie jest dla Ciebie problemem - wybierz korporację
  • jeżeli cenisz sobie posiadanie szerokiego wachlarza umiejętności, lubisz widzieć jak Twoje pomysły zamieniają się w rzeczywistość i jednocześnie potrafisz znieść, że zarabiasz mniej, mimo że robisz więcej niż koledzy w korpo - wybierz startup

Ja od początku programistycznej kariery, czyli od przeszło trzech lat, zasuwam w startupach. Za pierwszym razem było to po części dzieło przypadku. Na szczęście pozwoliło mi zrozumieć moje silne strony. Teraz kiedy mam na karku solidny bagaż doświadczeń wiem, że oprócz programowania pasjonuje mnie szeroko rozumiany biznes. To właśnie z takim combo wiąże swoją przyszłość. Wiem, że świetnie się to u mnie sprawdzi na przykładzie Adama.

Jesteś gdzieś po środku? Sprawdź jedno i drugie w praktyce. Nie ma lepszego sposobu na przekonanie się co Ci odpowiada niż doświadczenie z pierwszej ręki.

Pamiętaj, że masz wybór. Podejmij go świadomie.

Good luck!